Objaśnienie zjawiska tęczy cz. 2

Weźmy inną jeszcze linię prostą, wykreśloną z oka obserwatora, a dającą kąt z przedłużoną prostą linią, idącą od słońca do oka, równy już nie 42,2 stopnia, lecz 40,5 stopnia. Kropla deszczu, znajdująca się na odległym końcu tej prostej i napotykana przez promienie słoneczne, wysyła ku oku światło fioletowe. Wszystkie krople na tej samej odległości kątowej sprawiają toż samo, otrzymamy więc wstęgę światła fioletowego tej samej szerokości, co i wstęga czerwona. Dwie te wstęgi dają krańcowe barwy tęczy; pomiędzy niemi leżą wstęgi, odpowiadające innym barwom.

Linie proste, prowadzące od oka do środka tęczy i do słońca, zawierają zawsze kąt równy około 41 stopni. Wytłumaczenie tej okoliczności nastręczało olbrzymie trudności, które pozostały niepokonanymi aż do czasów Kartezjusza.

Z piórem w ręku obliczył Kartezjusza na zasadzie prawa Sneita drogę każdego pojedynczego promienia w kropli i wykazał, że, przy pewnym określonym kącie, promienie po odbiciu od tylnej powierzchni kropli wychodzą z niej prawie że równoległą wiązką, która zachowuje swe natężenie na wielkich odległościach w atmosferze. Przy wszelkich innych kątach promienie, wychodzące z kropli, tworzą rozchodzącą się wiązką, i w skutek tego tak słabną, że, praktycznie mówiąc, są straconymi dla oka. Wzmiankowany kąt, przy którym promienie wychodzące tworzą wiązkę równoległą, wynosi 41 stopni; spostrzeżenia wykazały, że jest on nierozłącznie związany z tęczą.

Comments
  1. Reklama

    To Cię zainteresuje:

    dekoracje sal weselnych poznań
    dekoracje ślubne kraków
    delegowanie pracowników do francji 2016
    Densytometr poligraficzny
    dentysta bielsko
    dentysta dla dzieci
    dentysta katowice
    dentysta krzyki
    depilacja laserowa nogi szczecin
    depilacja laserowa pachy szczecin